Podział Google Plus – czego możemy się spodziewać?

Podział Google Plus – czego możemy się spodziewać?
4.67 (93.33%) 3 votes

 

Social Media Optimisation - Clearsense Blog

Wielka schizma w Google Plus to najprawdopodobniej dopiero początek zmian, jakie czeka jeden z popularniejszych portali społecznościowych.

Google Plus może zostać podzielony nawet na dwie części. Czy podział Google Plus jest oznaką upadku niedoszłego konkurenta Facebooka?

Szef społecznościówki Googla, Bradley Horowitz, potwierdził na swoim oficjalnym koncie w Google Plus, że serwis zostanie podzielony na dwie części. Pierwsza, nazywająca się „Stream”, będzie opierać się na informacjach z obserwowanych przez nas profili, natomiast druga „Photos”, jak sama nazwa wskazuje, koncentrować się będzie tylko na grafikach.

Kolejną zmianą czekającą użytkowników serwisu Google+ jest likwidacja komunikatora Hangouts.

Inna droga do celu

Podczas gdy każdy z nas jest w stanie powiedzieć kto jest ikoną i przywódcą Facebooka, to o osobach kierujących portalem społecznościowym Google Plus niewiele można powiedzieć.

Mark Zuckerberg pozostaje tematem artykułów w mediach, pojawiają się o nim memy i inne grafiki w Internecie, a nawet nakręcono film.

Szefowie Google+ w tym czasie pozostają w cieniu. Na pewno wiadomo, że w drugim kwartale 2014 roku prezesem portalu społecznościowego Google został David Besbris, ale po niespełna roku jego miejsce zajął Bradley Horowitz, który związany jest z firmą od początku jej istnienia.

Obecny szef Google Plus ma realizować nową strategię Google’a polegającą na skupieniu się oddzielnie na treści, komunikacji oraz na zdjęciach. To mają być trzy filary, na których oprze się Google+. Wywiady z nowym szefem portalu społecznościowego, czy ze starszym wiceprezesem do spraw produktów, którym jest Sundar Pichai potwierdzają, że serwis zostanie podzielony na dwie wspomniane wcześniej części.

Póki co nie zauważyliśmy jeszcze nadchodzących zmian, ale uważamy, że jest to tylko kwestia czasu, aż zaczną funkcjonować.

Trzy filary Google+: treść, komunikowanie się, zdjęcia

Pomimo, że Google wprowadza nową strategię, trudno doszukać się w niej spójności.

Podstawą działania ma być podział na treści (Stream), komunikację (Hangouts) oraz zdjęcia (Google Photos).

Najistotniejszym elementem Google+ ma być Stream, czyli treść. Od momentu zamknięcia Google Readera, Google zdaje się być zagubione i nie do końca wie czym zastąpić ten popularny czytnik RSS. Dotychczas Google Plus wydawało się być przepełnione treścią, która przeplatała się z aplikacją mobilną Google Play oraz z Wiadomościami Google.

Większość internautów wybierała konkurencję, czyli Facebooka, Twittera, Feedly lub inne źródło. Stworzenie elementu o nazwie Stream ma być swego rodzaju uporządkowaniem treści w Google+.

Brak spójności w strategii zarządu Google przejawia się też w dwóch pozostałych filarach Google Plus: komunikacji (Hangouts) oraz zdjęciach (Google Photos).

Jeśli chodzi o komunikację, to lepiej wychodziło im tworzenie nowych aplikacji, niż sprawienie, żeby były funkcjonalne i popularne, a przede wszystkim – używane przez internautów. I tak mieliśmy do tej pory do czynienia z Google Talk, Google+ Messenger, Hangouts, Google Wave… Można się pogubić.

Co do zdjęć… Cóż. Przez lata wiele osób używało popularnej Picassy, która została później częścią Google Plus. Nowa forma tego trzeciego filaru również nie jest jasna, a jej przyszłość jest dość mglista. Czy będzie to serwis-córka Google+, czy galeria internetowa, a może dysk w chmurze? Jest wiele pytań, które pozostają bez odpowiedzi. Mamy nadzieję, że chociaż twórcy platformy społecznościowej Google zmierzają do ich poznania ;)

keep gdy nastąpi podział keep calm and use google plus

Co dalej, gdy nastąpi podział Google Plus?

Słychać wiele głosów opiniujących Google Plus jako jedno z lepszych miejsc pod kątem powierzenia choćby kolekcji zdjęć – zachowanie ich w wysokiej jakości to podstawa. Czy rozłam spowoduje, że nasze wspomnienia i zdjęcia z kilku lat zapisane na serwerach portalu społecznościowego znikną w ciągu jednego dnia?

Jak zmiany w Google Plus mogą wpłynąć na nas, fanatyków SEO?

Na obecnym etapie nie jesteśmy w stanie udzielić jednoznacznej i konkretnej odpowiedzi – jak to w przypadku Google bywa, każda zmiana okraszona jest sporą dozą domysłów i spekulacji. Jeśli jednak rozpatrujemy ten proces empirycznie, to bez wątpienia „okiełznanie” wartościowej strony firmowej Google Plus będzie bardziej czaso- i pracochłonne. Dlaczego? Ano chociażby dlatego, że będziemy musieli zadbać nie o jedno źródło informacji – a o kilka. Oznacza to w praktyce przełączanie się między narzędziami, osobną konfigurację i zapewne dublowanie się kilku procesów (chociażby dodanie danych kontaktowych).

Jaki natomiast będzie to miało realny wpływ na indeksowanie, wsparcie naszego serwisu i „pomoc” w SEO lokalnym? W naszej ocenie niewielki. Zmiana ta nie wróży końca „miłości z rozsądku”, jaką darzą wszyscy SEOwcy GiePlusa – raczej nie to jest intencją zarządcy. Pamiętajmy, że poszczególne elementy cały czas będą istniały – osobno, ale w podobnej formie. Mapy pozostaną mapami, geolokalizacja wciąż będzie miała olbrzymie znaczenie, UGC (User Generated Content) dalej będzie wspierany przez BigG, a plusjedynkowanie i udostępnianie dalej powinno świadczyć o żywym, interesującym i wartościowym profilu. A takie zawsze warto promować, czyż nie?

Dlatego spokojnie czekajmy na rozwój wydarzeń. Nawet jeśli zastana rzeczywistość zaskoczy nas któregoś ranka – Keep calm and Google Plus :) Nie do takich rzeczy musieliśmy się dostosowywać na nowo!

Autor: Kamil Kanigowski

Pasjonat optymalizacji stron internetowych od 2010 roku. Obecnie zajmujący stanowisko specjalisty SEO w jednej z największych agencji interaktywnych w Warszawie. Aktywnie optymalizuje duże oraz mniejsze serwisy internetowe wykorzystując całą wiedzę oraz zdobyte doświadczenie. Entuzjasta Wordpressa oraz afiliacji.

Podziel się

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Trackbacks/Pingbacks